poniedziałek, 22 kwietnia 2013

3.

Już teraz tylko tak na szybko. Kocham głodówki!
Rano waga - 59,3. Czyli równo -1kg.
Dzisiaj zjadłam ok 100kcal z winogron, a potem mama zmusiła mnie do zjedzenia krupniku - czekała, aż nie włożę łyżki do ust (chyba coś za mało dla niej jadłam). Potem jeszcze połowa mango. Większości popołudniowego jedzenia się pozbyłam. Idzie coraz łatwiej. Wieczorem znowu tyle samo na wadze, więc jutro będzie mniej. Dzisiaj ponad 14 tys. kroków :)

A jutro trzymajcie kciuki za polski i historię! O rety, już jutro egzamin! >.<

1 komentarz:

  1. Głodówki ruless!! Ale ostatnio gadam,ze znajomymi, które dłużej siedza w tym temacie. Nalezy uważać bo po pewnym czasie organizm się do nich przyzwyczaja. i metabolizm zwalnia. cos tam pasuje dziabać.
    Nie mniej ja z nich nie rezugnuje,jak moge chodzic nie mdleje to jest ok :p
    powodzenia na egzaminach i oby waga spadala rownie szybko caly czas :)

    OdpowiedzUsuń